Dłonie sztywno zaciśnięte w pięści. Ludzie bardzo się zmieniają. Czas weryfikuje, nieustannie weryfikuje. Jest bezlitosny.
Każdy patrzy na siebie, każdy ma swoje życie, każdy jest egoistą. To domena mojego pokolenia, że nie potrafimy kochać innych ludzi?
Czy wszystko zaczyna się od tego, że nie potrafimy kochać samych siebie?
Kto odpowiada za to winę? My sami, nasi rodzice? Postęp technologiczny?
Gdzie szukać winowajców?
Jak to naprawić?
co odpowiada? wszystko razem i z osobna. nasi rodzice bo chcą, żeby było nam lepiej, my popychani do przodu pędzimy za postępem technologicznym. ale za wyrwanie się z tego mechanicznego układu odpowiadamy my sami. jeśli się poddamy szaleństwu, to ono nas pochłonie.
OdpowiedzUsuń