21:28
W deszczowe wieczory autobusami Dużego Miasta jeżdżą smutne dziewczyny. W beżowym, wełnianym płaszczu i z głową oplecioną blond zasłoną włosów. Mają długie i chude ręce oraz nogi. Wargi drżą, w dużych szklanych oczach odbijają im się światła mijanych latarni. Po szybach leje się woda.
Smutne dziewczyny płaczą w autobusach komunikacji miejskiej.
Inne widzą, i serce im się ślizga po ich łzach.
a jeszcze inne zakładają kalosze i wychodzą na spacer z Parasolem pod rękę
OdpowiedzUsuńa inne chodzą bez parasola.
Usuńtrafiłaś w sedno. ostatnio nie powstrzymałam smutku w autobusie. od tamtej pory jezdze samochodem.
OdpowiedzUsuń