piątek, 23 listopada 2012

Praw samonadanie

Daję sobie prawo do popełniania błędów
Do przyjemności
Do samoakceptacji


Niżej podpisana
M.B.

2 komentarze:

  1. pięknie również u Ciebie! jakież to złote słowa! też sobie takie podobne prawa nadałam - mniej oficjalnie - po prostu w serduchu i dawno temu. że ja to ja, że nie muszę się wszystkim podobać, że wcale nie muszę być tam, gdzie mnie serce boli, że w ogóle nie muszę nic jeśli nie chcę, a chcę dużo. że wszystko zależy ode mnie - jestem panią siebie. że powinnam przystopować w sprawach, których nie zmienię. że ma mi być dobrze. efekt? wspaniały! w końcu moja samoocena trochę urosła. i czuję spokój i radość. dawno tak się nie czułam!

    boję się już wszystkim chwalić, ale pierwszy raz czuję, że mogę Ci wszystko napisać w liście (co Ty na to?), ewentualnie spotkamy się już niezadługo (nie miałaś gdzieś tu przybywać do miasta R.?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. List poproszę jak najbardziej. Pisanie do siebie to piękny zwyczaj i pozwala zdecydowanie więcej wylać z siebie, bo dłuższe myślenie nad tym co się pisze skłania do tego zdecydowanie.
      Narazie nie wiem kiedy będę, bardzo możliwa jest wersja że dopiero na święta BN..

      Usuń