pięknie również u Ciebie! jakież to złote słowa! też sobie takie podobne prawa nadałam - mniej oficjalnie - po prostu w serduchu i dawno temu. że ja to ja, że nie muszę się wszystkim podobać, że wcale nie muszę być tam, gdzie mnie serce boli, że w ogóle nie muszę nic jeśli nie chcę, a chcę dużo. że wszystko zależy ode mnie - jestem panią siebie. że powinnam przystopować w sprawach, których nie zmienię. że ma mi być dobrze. efekt? wspaniały! w końcu moja samoocena trochę urosła. i czuję spokój i radość. dawno tak się nie czułam!
boję się już wszystkim chwalić, ale pierwszy raz czuję, że mogę Ci wszystko napisać w liście (co Ty na to?), ewentualnie spotkamy się już niezadługo (nie miałaś gdzieś tu przybywać do miasta R.?)
List poproszę jak najbardziej. Pisanie do siebie to piękny zwyczaj i pozwala zdecydowanie więcej wylać z siebie, bo dłuższe myślenie nad tym co się pisze skłania do tego zdecydowanie. Narazie nie wiem kiedy będę, bardzo możliwa jest wersja że dopiero na święta BN..
pięknie również u Ciebie! jakież to złote słowa! też sobie takie podobne prawa nadałam - mniej oficjalnie - po prostu w serduchu i dawno temu. że ja to ja, że nie muszę się wszystkim podobać, że wcale nie muszę być tam, gdzie mnie serce boli, że w ogóle nie muszę nic jeśli nie chcę, a chcę dużo. że wszystko zależy ode mnie - jestem panią siebie. że powinnam przystopować w sprawach, których nie zmienię. że ma mi być dobrze. efekt? wspaniały! w końcu moja samoocena trochę urosła. i czuję spokój i radość. dawno tak się nie czułam!
OdpowiedzUsuńboję się już wszystkim chwalić, ale pierwszy raz czuję, że mogę Ci wszystko napisać w liście (co Ty na to?), ewentualnie spotkamy się już niezadługo (nie miałaś gdzieś tu przybywać do miasta R.?)
List poproszę jak najbardziej. Pisanie do siebie to piękny zwyczaj i pozwala zdecydowanie więcej wylać z siebie, bo dłuższe myślenie nad tym co się pisze skłania do tego zdecydowanie.
UsuńNarazie nie wiem kiedy będę, bardzo możliwa jest wersja że dopiero na święta BN..