Jeżeli sama z siebie obudzę się i jakimś cudem uda mi się obejrzeć wschód słońca, traktuję to jak dobrą wróżbę
I żadne zdjęcie, jakie bym nie zrobiła nie odda tego, jaki jest piękny. Jakie jego różowo-pomarańczowe światło jest ciepłe, miękkie, jak cudownie otula - podobnie jak wełniany sweter przy kubku kakao w zimie
Jedyna miła rzecz jaką moja podświadomość zrobiła dla mnie w ostatnim czasie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz