poniedziałek, 23 lipca 2012

równowaga, powiadasz?

Na zewnątrz nic się nie dzieje.
Szusuję na rolkach w koszulce Radiohead i z muzyką Chromatics w słuchawkach. I nic się nie dzieje. Leniwie wystawiam twarz na słońce. Zasypiam nad książkami, nawet nad ulubionymi Plath i Woolf.
Nic się nie dzieje.
Słucham swoich myśli, oglądam filmy. Chodzę na targ po brzoskwinie, czterokilowe arbuzy. Wybieram maliny.
Nic się nie dzieje.
Zjeżdżam rowerem z górki, a zimne powietrze przecina granatowy wełniany sweter, który ciepła nie daje.
Nic się nie dzieje.
Uciekam po ulicach przed własnym cieniem, jakbym bała się słuchać siebie. Obserwuję gwiazdy, codziennie sprawdzam mapę nieba, uczę się nowych nazw
Nic się nie dzieje...
Wychodząc na miasto mam całą gamę imion i nudzi mnie kłamanie, może tatuaż "leave me alone" na czole zdałby egzamin.
I nadal nic się nie dzieje...
Przypadkiem widzę nowe zdjęcie K. w sieci. ... świst spuszczanych bomb ARMAGEDON

1 komentarz:

  1. ilekroć wchodzę do Ciebie i próbuje zostawić jakikolwiek komentarz, tylekroć pozostawia mnie to z poczuciem totalnej nieadekwatności tego co napisałam z tym, co chciałam wyrazić.
    Już wcześniej próbowałam to zrobić.
    Postawić kropkę.
    .
    kropka lepsza niż nieudolne próby wyrażenia tego, jak bardzo bliskie jest mi to co piszesz.

    OdpowiedzUsuń