wtorek, 11 marca 2014

Czasami życie bywa znośne

Cieszę się, że to już Wiosna. Co roku to stwierdzenie pojawia się z ogromną częstotliwością w moich myślach, słowach, rozmowach, notatniku, na suficie i na chodniku. Bo prawdziwie cieszę się z wystawiania twarzy na pierwsze ciepłe dni, z pięknej pogody, która motywuje do wyjścia i robienia czegokolwiek, poza przysłowiowym gniciem.
Dla mnie nadchodzi czas ogromnych porządków i kreślenia planów. Najwyższa pora znaleść w życiu sprecyzowany kierunek, pomyśleć o przyszłości i środkach do spełnienia marzeń. Zwłaszcza o marzeniach.
Póki co, przesilenie daje mi w kość - bóle głowy, bezsenne noce, osłabienie. Walczę i walczyć będę bo najwyższa pora obudzić się z tego zimowego marazmu i wziąć się za siebie.

Z wielkim uśmiechem wspominam narazie wyprawę do Julina.

1 komentarz: