środa, 3 października 2012

wolność

Uczę się przeskakiwać pewne rzeczy: pomaga mi pkp
A póki co z nosa mi leci, zatoki bolą, chusteczki się piętrzą
herbata paruje

czuję że w rękach mam świat cały
i nie bardzo wiem co z nim począć


szukam pracy; focę smeną i wywołuje to kąśliwe uwagi hipsterów; krzywię się na zajęciach z konstrukcji maszyn; w nocy patrzę przez okno; codziennie poświęcam pół godziny na angielski; biegam; czytam Mirona - wreszcie dorosłam? i Gałczyński ze swoją gęsią, zawsze mnie rozbawi nawet w pochmurne dni; wszędzie smutni ludzie, Polacy to taki smutny naród, wystarczy rozejrzeć się w autobusie lub tramwaju; czekam z niecierpliwością na sobotę i nową lodówkę bo obecna ma jedną półkę i brak jej zamrażalnika; mam tu rolki ale co z tego, skoro nie ma pogody?; moje szczęście do mężczyzn objawia się tym że jeżeli już z jakimś tańczę w klubie to jest to irlandczyk w kapeluszu - a patrzy na nas jego mąż (powinnam być bohaterką 'dlaczego ja?')

2 komentarze:

  1. haha, końcówka mnie rozbroiła!
    ze mnie Pota też zrobiła "hipstera", uruchomiła w końcu mojego Zenita!

    OdpowiedzUsuń
  2. ladyvindur - sama chciałaś. o. nie wykręcaj się tu i nie zwalaj winy na mnie. :P

    bzduro - mam pracę - w bibliotece (jednak, ale dorywczą, czytaj: kiedy chcę). w końcu czuję się dobrze na studiach (wyrabiam sobie pozycję - nareszcie). myślę o moskfapubach i uśmiecham się, gdy zdaję sobie sprawę jak wiele rzeczy nareszcie olewam (uczymy się mówić "nie" i "nie obchodzi mnie to"). robię to, na czym mi zależy. i uśmiecham się. te wakacje nauczyły mnie prawdziwie się cieszyć. o jednego smętnego Polaka mniej.

    OdpowiedzUsuń