piątek, 31 sierpnia 2012

wywinięta wnętrznościami na zewnątrz

co rano parzę i mielę prawdziwą kawę
rozciągam świadomość, wyziewuję zmęczenie
a potem
dopóki poduszka nie owinie skroni
wymiotuję myślami
dzień cały
i wiader na nie już nie starcza
i modlę się
żeby tak zostało jak najdłużej

2 komentarze:

  1. czasami kładę się spać i nie mogę zasnąć z podniecenia, że świat naprawdę istnieje i jest piękny. tak bardzo to przeżywam, uzewnętrzniam i uwewnętrzniam.

    OdpowiedzUsuń
  2. utożsamiam, chłonę, czuje. kurde, jakie to prawdziwe!

    OdpowiedzUsuń