Znowu zrobił mi się bałagan, powinnam być po ostatnim rozstaniu sama, bardzo długo sama - lepiej by mi to zrobiło niż pakowanie się w jakieś kolejne głupie historie. Za bardzo się niepotrzebnie angażuję i rozleniwiam drugą stronę; serce nie sługa, ale głupotą się brzydzę.
Takie to smutne konkluzje mam na dzisiejszy dzień.
Tulipan stoi w butelce z wina, które ma Maryję na etykiecie. Czyżby mszalne?
Przepis na udany weekend:
1. fantastyczne muzeum

2. porażające zdjęcia

3. pozytywna muzyka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz